Ślub Ani i Mateusza
Ślub Ani i Mateusza, to przede wszystkim piękne i stylowe wnętrza, które towarzyszyły nam przez cały dzień i stanowiły znakomite tło dla mojego reportażu. Przygotowania odbywały się u Panny Młodej – makijaż, ubieranie sukni, która jak widać na załączonych zdjęciach wymagała wielkiego zaangażowania przez niezliczoną ilość drobnych guziczków. Całość została uwieńczona subtelną biżuterią i pięknym wiankiem z żywych kwiatów, do którego Ania miała oczywiście pasujący bukiet.
 
Na miejsce zaślubin Młodzi wybrali jeden z krakowskich kościołów. Miałem tam doskonałe warunki, żeby uwiecznić oczekiwanie Panny Młodej na przyszłego męża, a później ich zadumę i radość ze ślubu. Nawet padający deszcz nie przeszkadzał im w cieszeniu się swoim szczęściem, choć Młodzi szybciutko skryli się w zabytkowym mercedesie i poprowadzili swoich gości do lokalu weselnego.
Pierwszy taniec w ich wykonaniu to prawdziwy majstersztyk. Suknia Ani wirowała i podkreślała ruchy jej i świeżo upieczonego męża. Goście, tak samo jak ja byli zachwyceni, choć ja w przeciwieństwie do nich nie mogłem skupić się jedynie na obserwowaniu Młodych – w końcu byłem tam po to, żeby i oni mogli zobaczyć jak wypadli.
 
Wesele było pełne radości, zabaw z Anią i Mateuszem w rolach głównych, tańców i ucztowania. Całości dopełniły tradycyjne oczepiny o północy z zabawami, które wskazały przyszłą Panią Młodą i Pana Młodego. Co prawda to tylko zabawa, ale kto wie może kogoś z nich zobaczycie w moim przyszłym reportażu, a na razie życzę szczęścia na nowej drodze życia Ani i Mateuszowi.
 

Galeria